Czy wyniki matury naprawdę decydują o Twoim sukcesie?
Dla wielu maturzystów wynik egzaminu dojrzałości urasta do rangi wyroku. Wokół matury narasta napięcie, presja ze strony szkoły, rodziny, porównań z rówieśnikami i rankingów. Łatwo uwierzyć, że kilka cyfr na świadectwie zadecyduje o całym życiu.
Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i – co ważne – znacznie bardziej optymistyczna. Historia pokazuje, że sukces rzadko bywa prostą konsekwencją szkolnych ocen, a bardzo często jest efektem determinacji, pasji, odwagi i umiejętności odnajdywania się w zmieniającym się świecie.
Wystarczy spojrzeć na biografie ludzi, których dziś uznajemy za ikony biznesu i innowacji. Steven Spielberg – miał dysleksję, problemy w nauce, słabe oceny, kilkukrotnie był odrzucony z prestiżowej szkoły filmowej. Dziś jest jednym z najwybitniejszych reżyserów na świecie.Winston Churchill był słabym uczniem, powtarzał klasę, miał trudności z koncentracją i nauką. Nauczyciele nie wróżyli mu przyszłości. Został jednym z najwybitniejszych przywódców XX wieku. Nasz rodzimy wieszcz narodowy Adam Mickiewicz w młodości bywał buntowniczy, nie zawsze podporządkowywał się szkolnej dyscyplinie, miał konflikty z nauczycielami. Jego niezależność myślenia nie mieściła się w szkolnych ramach. Albert Einstein – jeden z najwybitniejszych naukowców w historii, w dzieciństwie miał problemy z mówieniem, był uznawany za „opóźnionego”, nie znosił szkolnej dyscypliny i miał konflikt z nauczycielami. Szkoła nie widziała w nim geniusza. Agatha Christie – miała trudności z pisaniem i czytaniem w dzieciństwie, uważano ją za słabą uczennicę. Została królową kryminału. Ignacy Jan Paderewski w dzieciństwie uchodził za przeciętnego ucznia, nie wyróżniał się w nauce, miał problemy z koncentracją. Jego talent muzyczny długo nie był doceniany. Został światowej sławy pianistą, kompozytorem i premierem Polski, mając realny wpływ na sprawę niepodległościową.
Dlaczego więc tak bardzo przeceniamy rolę egzaminów?
Bo są łatwe do zmierzenia. Dają poczucie kontroli, porządkują rzeczywistość w tabelkach i rankingach. Ale życie zawodowe i osobiste rządzi się zupełnie innymi prawami. Pracodawcy coraz częściej szukają ludzi kreatywnych, samodzielnych, potrafiących pracować w zespole, komunikować się, rozwiązywać problemy i adaptować do zmian. Tych kompetencji nie da się sprawdzić arkuszem egzaminacyjnym. One rozwijają się w działaniu, w projektach, w relacjach z ludźmi, w realnych doświadczeniach.
Właśnie dlatego coraz więcej uczelni, w tym Społeczna Akademia Nauk, stawia na praktyczny wymiar kształcenia, rozwój kompetencji miękkich, projekty społeczne, inicjatywy studenckie i współpracę z otoczeniem.
Studia nie są dziś tylko “przedłużeniem szkoły”. Są przestrzenią do odkrywania siebie, testowania różnych ról, budowania odwagi i świadomości własnych mocnych stron. Wielu studentów dopiero na studiach odkrywa, że potrafią więcej, niż kiedykolwiek sugerowały ich szkolne oceny.
Warto też pamiętać, że matura to tylko jeden moment w długiej drodze. Nie definiuje Twojej inteligencji, wartości ani potencjału. Jedni „rozkwitają” wcześnie, inni później. Jedni świetnie odnajdują się w systemie szkolnym, inni dopiero poza nim. To nie słabość, to różnorodność i właśnie ta różnorodność napędza świat.
Jeśli więc dziś stresujesz się wynikami, masz wrażenie, że „nie poszło” albo że inni są lepsi, spróbuj spojrzeć na to z dystansem. Twoja przyszłość nie mieści się w arkuszu egzaminacyjnym. Mieści się w Twojej ciekawości świata, determinacji, pasjach, gotowości do nauki i rozwoju.
Społeczna Akademia Nauk powstała właśnie z myślą o takich osobach – które chcą czegoś więcej niż ocen, które szukają sensu, praktyki i realnych kompetencji.
Podsumowując, matura jest ważna, ale nie jest najważniejsza. Może otwierać drzwi, ale to Ty decydujesz, czy przez nie przejdziesz, dokąd pójdziesz dalej i co zbudujesz po drodze. Historie największych sukcesów rzadko zaczynają się od idealnego świadectwa. Znacznie częściej zaczynają się od odwagi, by iść własną drogą. A to jest coś, czego nie da się zmierzyć żadnym egzaminem.